Wszystkie »

  • Wpisów:64
  • Średnio co: 44 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 23:23
  • Licznik odwiedzin:23 871 / 2912 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
kaluteek
 
ladyzgaga
 
Szkoda, że nie wróciła ;(
 

 
nie wiem czy wracać tu, czy nie. nic nie wiem. :d
 

 
Bry : 3 Dawno mnie tu nie było, ale jakoś to nadrobimy.
było dużo zmian wewnętrznych i zewnętrznych. z zewnętrznych to np. włosy. ciemny kolor : > zdjęcie pod spodem, pisać co o tym myślicie.

Z jednej strony uważam, że jesteś zesłany na moją zgubę. Lecz z drugiej myślę, że jesteś najlepszym, co mnie w życiu spotkało. Kochanie, jesteś dobrem czegoś złego. <3
  • awatar Lusitano: spoko, wyglądają świetnie
  • awatar Nefertiti_88: Bardzo ładnie, pasują Ci. :)
  • awatar Gość: ooo moja Monisia sie przefarbowała : >
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
zdjęcie z dzisiaj, takie jakieś. żeby było. otwórz serce i podziel się problemami z przyjaciółmi o połowę będzie ich mniej,racja.dziękuję Justynie,i chłopakom za dziś :)
 

 
Bo widzisz... Zdarza się, czasami, że naprawdę się uśmiecham, jestem kochana i kocham. Że zapominam o tym co nieuniknione... Szczerze. Ale wtedy, po dniu, dwóch, dziesięciu, nie ważne ilu, zawsze nadchodzi noc. Nadchodzą sny, nie...Koszmary. I nie ma już uśmiechu, miłości. Jest tylko ból, ból i ból. Hektolitry bólu. Oto mój świat.

Czuje się dziś taka wyprana z jakichkolwiek uczuć. Mam brak chęci do czegokolwiek. Jestem taka nie potrzebna nikomu. Nie rozumiem czemu jednego dnia rozpiera mnie energia zaś drugiego dnia bez powodu mam doła. Dziwie się tylko jak Ty to wszytko znosisz .. tą moją zmienność nastrojów.
 

 


aaah, kocham tę piosenkę. jedyna przy której płaczę. na prawde, warto posłuchać. słucham jej dzisiaj cały dzień. i jeszcze nie przestaje. ona jest wyjątkowa poprostu. :D
Tak, to chyba jeden z moich ulubionych zespołów. :-) Mimo iż nie lubię "tanecznej" muzyki, to ubóstwam It's Blitz! Co o nich myślicie?
  • awatar monikawmajtysika: @JA lubię to zdjęcie : hahaha xD
  • awatar Gość: http://i.pinger.pl/pgr176/f23bd5bc001a73fc4c0b97ef/Lara_Stone_3.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dlaczego, kiedy zamykam swoje oczy, to widzę Twoją twarz? Dlaczego, tak często przekonuję samą siebie, że tak bardzo chcemy się spotkać, mimo iż ciągle od siebie uciekamy? Dlaczego wciąż żyję mylnymi wrażeniami, które opisują mi Ciebie takim, jakim chciałabym żebyś był?Jedyna pewna rzecz, którą o sobie wiemy to to, że istniejemy. I choćbym, nie wiem, jak bardzo chciała się okłamywać, to i tak znikąd nie dostanę nigdy potwierdzenia, czy tak jest w istocie.Teraz już nawet nie wiem, czy to, że nasze decyzje tak bardzo nas od siebie oddaliły były uzasadnione, czy też nie. Myślałam, że idziemy naprzód, przekraczając po drodze wszystkie bariery, a tak naprawdę postąpiliśmy naprzód zaledwie dwa duże kroki, by potem cofnąć się setką małych, nieporadnych, niepewnych kroczków. Nawet oboje minęliśmy punkt wyjścia. Stoimy teraz daleko za nim. Jak mamy znów do niego dojść? Czy w ogóle możemy się ruszyć? Czy też będziemy stać tak, dopóki los nie pośle nas na inne drogi?Chciałabym, abyś wiedział, że bez Ciebie nie postąpię ani jednego kroku. Bez Ciebie ta droga jest dla mnie nie do przebycia. Nie ma sensu, bym kroczyła nią samotnie, skoro ona jest stworzona dla nas dwojga. Wybacz, pewnie nawet nie mam prawa tak o nas pisać. I nawet teraz nie ma żadnych "nas". Jestem tylko ja, i jesteś tylko ty. Prawdopodobnie pragniemy dwóch, skrajnie różnych rzeczy. Które z nas jest silniejsze na tyle, by przecząc swym instynktom, doprowadzić to wszystko do przejrzystego końca? Ty zdecydowałeś się jednak czegoś dokonać. Twój ruch nie był ani prosty, ani sensowny, a może i nawet nie był przemyślany... Choć, może po prostu był tak oczywisty, iż nie musisz pozwalać sobie na robienie jeszcze czegokolwiek, i tylko ja jestem tak bardzo nie rozumna, iż nie potrafię tego odczytać? Chciałabym wiedzieć, czy Twoim posunięciem było zejście z naszej drogi? Może już nawet nie mam o co walczyć, bo nawet nie zauważyłam, że nie ma Cię nigdzie w pobliżu? Zaślepiona marnymi sygnałami, przeoczyłam fakt najistotniejszy - że nikt ich już nie wysyła.Jak mogłam kiedyś sądzić, iż się rozumiemy? Teraz zaczynam myśleć, że żadne z nas nie miało nawet najmniejszego pojęcia, co kryje się w umyśle drugiego. Twoje nieustanne zmiany, zmieniały coś we mnie samej.
Wiesz, że nawet potrafiliśmy się do siebie tak doskonale dopasować? Doskonale dla mnie. Ale cóż ja mogę wiedzieć o doskonałości, nie mając przy sobie Ciebie?
Bywały dni, kiedy z radością odliczałam każdą sekundę do naszego kolejnego spotkania. Zdarzało się również, iż ogarniała mnie panika na samą myśl, że mógłbyś mnie zobaczyć. W takich chwilach bałam się Ciebie tak bardzo, iż niemal strach ten obezwładniał mnie, niczym dusiciel - odbierając mi każdy haust powietrza.
Ty wcale mi nie pomagałeś, a ja uważałam się za taką odważną - kiedy stawałam ze wzrokiem wbitym w swoje śmiertelne zagrożenie - Ciebie.
Był nawet taki dzień, kiedy byłam na Ciebie po prostu wściekła, grałeś mi na nerwach tak jak chciałeś, wiedząc, co dokładnie zrobić. Pragnęłam sprawić, abyś poczuł się podobnie, chciałam być wredna. Chcę być wredna, ale nawet nie wiem, czy uda mi się omijać Cię największym łukiem, jakim się da. A gdy już przestanę Cię spotykać, czy będę miała tyle odwagi, by znów wpasować się w swoją rzeczywistość bez Twojej osoby?
W rzeczywistość, w której będziesz, taki jaki być powinieneś - niedostępny, zimny, obojętny i nie dla mnie.Jeśli właśnie tego sobie życzysz - zniknę z Twojego życia, dokładnie tak gwałtownie, jak się w nim pojawiłam. Zwrócę Ci Twoje miejsce - bo ono jest Twoje, byłeś w nim pierwszy już wtedy, kiedy nie sądziłam, że istniejesz.
Nie zważając na swoje wewnętrzne protesty, po prostu spalę za sobą wszystkie mosty i zbuduję na nowo wszystkie tamy, które, jak mi się wydawało, wspólnie obaliliśmy.
Spróbuję zapomnieć i nie próbować niczego wyjaśniać, jeśli nie chcesz, bym się dowiedziała.
Pomyślisz pewnie "Jak mógłbym jej zaufać? Dlaczego właśnie jej? Dlaczego czuje się godna uzyskania odpowiedzi na takie pytania?"
I będziesz miał słuszność. Dlaczego czuję się tego godna? Dlaczego myślę, że jestem Ciebie warta?
Kogoś takiego jak Ty?
A kim Ty właściwie jesteś?

dziękuję Ci za dziś
 

 
Siedząc przy Tobie czuje ból w klatce piersiowej a jednocześnie motyle w brzuchu.. I mimo bólu, mogłabym siedzieć obok Ciebie nawet cały dzień. Bylebyś był blisko.Zbyt blisko..

I kiedy czas już się pożegnać, bo pada tak strasznie, że nie możemy nawet chwile pogadać rośnie we mnie panika, bo nie chce byś odchodził. Musze odejść pierwsza pożegnać Cie gorzkim ' pa'. Weszłam może na 2 stopień schodów. Musiałam wrócić do drzwi i sprawdzić czy poszedłeś. Pusto.. A myślałam, że zaczekasz. Tylko na co? Miałam nadzieje, kolejny raz,że.. pozwolisz mi to zrobić. Nie tym razem.. Nie moge od Ciebie niczego wymagać,niczego nie moge chcieć. Dziś tylko przyjaźń..

I mimo,że mam tą świadomość, że jesteś jej tak bardzo chce się do Ciebie zbliżyć, choćby musnąć Twoją dłoń. Nie potrafie, boje się Twojej reakcji. I dlaczego tak jest, że dopiero teraz do tego wszystkiego doszłam?! Ile razy jeszcze zadam to pytanie, ile razy jeszcze bede żałować tego kim jestem. Pewnie jeszcze nie raz..

Świetnie się maskuję, myśle,że nawet doprowadziłam to zajęcie do perfekcji.. Nie dam po sobie poznać jak bardzo mi Ciebie brakuje w różnych znaczeniach tego słowa..

Śniłeś mi sie dziś. Chyba pierwszy raz.

Tylko w snach jeteś Mój. Tylko wtedy..

A teraz znów zajme się czymś, byle by nie myśleć. Zająć głowe czymś ważnym co wyczerpie możliwośći myślenia na dzisiejszy dzień. I tak każdego dnia.
 

 
Ostatnio im bardziej próbuję o Tobie nie pamiętać, to jak na złość wszystko mi o Tobie przypomina. Nawet reklamy filmu, który razem oglądaliśmy.
 

 
Słucham piosenek, których słuchaliśmy razem, które tyle znaczyły, które przypominają mi Ciebie.
W głowie mam nasze rozmowy, Twoje słowa ..przed oczami nasze spotkania, a w pamięci Twoje wiadomości.
Nie potrafię, nie umiem i nie chce zapomnieć... I mimo, że już sobie wyjaśniliśmy, że między nami nic więcej nie będzie, wystarczył Twój jeden uśmiech i jedno spojrzenie, by zniszczyć spokój, który budowałam tak długo...
Nie umiałam odmówić - rzuciłam się w otchłań Twych oczu i znów nie umiem się ogarnąć.
Ale warto było... W sumie nie wiem dlaczego teraz do tego wracam, kiedy jest mi już dobrze.. Może dlatego, że takiego cierpienia się nie zapomina. Dawno to było, ale pamiętam, że kiedy miałam już całkowitą pewność, że nigdy nie bedę blisko Ciebie cieszyłam się już tylko tym, że przynajmniej ty i ja mamy jedno słońce, że chociaz tyle mnie z Tobą łączy... Dzięki temu nauczyłam się dziękować Bogu za drobnostki, za rzeczy których nigdy nie dostrzegałam, za cierpienie i smutek bo teraz umiem widzieć szczęscie i mam świadomość nabytego doświadczenia.
  • awatar maslosmietankowe: bardzo madre slowa :)Kazdy zwiazek cos nam daje :) dobrze ze masz takie swietne wspomnienia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
http://www.formspring.me/tapthaaat

zadawać pytania, nie muszą być mądre. na głupie lubie bardziej odpowiadać. : P
 

 
Zakochani ludzie oddają sobie nawzajem dary, o których istnieniu nikt nie wie, oddają cząstkę własnej duszy. Uzupełniają siebie na wzajem, a tęsknota to znak, że cząstek z każdą sekundą jest coraz mniej. Po dłuższym czasie nie mogą żyć bez siebie. Bo jak można żyć, gdy dusza powoli umiera? Potrzebujemy takiego daru, takich cząsek duszy drugiej osoby, które to uczucie będą umacniały i dzięki nim ono przetrwa. Przy tej jedynej osobie rodzimy sie na nowo, tęsknota zaś nas zabija.
MACIUŚ !:D <3
To właśnie jest miłość.



rozwala mnie dzisiejsza data !:)
 

 
Ludzie dzielą się na tych, którzy żyją dla kogoś i na tych, którzy żyją przeciw komuś. Jedni idą przez życie, aby pomagać innym, a drudzy żeby wszystko komplikować. Jedni będą dobrymi ludźmi, a drudzy będą konsekwentnie powtarzać swoje błędy.
 

 
Kiedy zaczynasz płakać z braku drugiej osoby, pomyśl czy warto, czy ona też płacze za tobą tak samo kiedy ciebie przy niej nie ma?
ile razy Cię przeprosić?
Teraz muszę pozwolić by CZAS zrobił swoje. a czas idzie nieustannie do przodu, i z czasem walka o wolność przybiera rożne formy. < 3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›